“Okiem Mistrza” – Marcin Piątek podsumowuje Zegrze

Bokiej – lokalny matador wygrywa klasę open
Piąta runda – zupełnie nowe miejsce, nowe odcinki, nowa pogoda. Odcinek ustawiony na lotnisku był bardzo zróżnicowany – na początku kilka zakrętów w otwartej przestrzeni, by w połowie zmienić się w typowy leśny oes, w którym liczy się opis pilota lub doskonała pamięć kierowcy. Szczerze powiedziawszy osobiście wybrałbym opis pilota pozwalający jechać ślepe zakręty większymi z większymi prędkościami, nawet za cenę cięższego auta w pierwszych partiach. Czołówka SPORT’a nie zdecydowała się jednak na takie rozwiązanie. Asfalt na lotnisku w Zegrzu był praktycznie wzorowy – idealnie równy i rozgrzany do bardzo wysokich temperatur. Gorąco, duszno i słonecznie – temperatury dawały się we znaki zarówno zawodnikom jak i przegrzewającym się silnikom. Rewelacyjne warunki do fotografowania, kibicowania, opalania i integracji za razem.
HOBBY
Kolejna runda w rękach Marcina Worotnika. Tym razem z większą niż zwykle łatwością wygrał bardzo słabo obsadzoną klasę hobby. Drugie miejsce zajął Adrian Wichuła, a różnica między tymi zawodnikami wynosiła 5,6,7 a czasami nawet 10 sekund na odcinku.
SPORT
Pierwszy odcinek należał do Pawła Roszka, kolejne dwa (podobnie jak ostatni) wygrał Igor Bartołd, jednak na czwartym rozwiązało się już prawie wszystko. Cztero sekundowa przewaga Pawła nad drugim – Tomkiem Smorawińskim dała do zrozumienia wszystkim, że jeśli nie popełni kolejnego błędu jak na poprzedzającym odcinku (na którym przed metą wypadł z trasy), to wygra te zawody. 6 i 7 odcinek wygrał Tomasz Smorawiński, który z pewnością potrzebował trochę czasu na odnalezienie się w pożyczonym aucie.
OPEN
W klasie open pojawił się nowy zawodnik – Dawid Bokiej – w swoim mocnym debiucie wygrał zawody z przewagą ponad 18 sekund. Jego M5 e28 jest interesującą alternatywą dla wszystkich, którzy myślą jedynie o budowie M3 e36. Pierwsze trzy odcinki należały jednak do lidera tabeli – Piotra Brzoskowskiego, wyraźnie zwiększającego tempo swoich przejazdów. Ciekawostką jest, że tego dnia wystartował również w klasie SPORT. Przejazd podwójnej ilości trasy jest niezwykle trudny, szczególnie w takim upale, a dekoncentracja na ostatnich odcinkach i strata prowadzenia zdaje się potwierdzać ten fakt. Dawid Struensee piękną i efektowną jazdą robił wszystko, co mógł i próbował utrzymać się za czołówką, jednak na jego silniku wyraźnie brakuje znaczka „M”.
ZESPOŁY
W klasyfikacji zespołowej znów najlepiej punktowali zawodnicy w Figma proRally Jelenia Góra, znów za sprawą Marcina Worotnika. Na kolejnych pozycjach tym razem zamiana – Dakar –Sport Bydgoszcz i Performa Warszawa.
PO ZAWODACH
W klasie hobby, po kolejnym triumfie – Marcina Worotnika, można powoli przypuszczać że zwycięstwo zostało już ustalone. 32 pkt. przewagi nad drugim w klasyfikacji Mikołajem Borkiem jest już nie do odrobienia. Adrian Wichuła zdobył cenne 17pkt. i wysunął się na 8 pozycję. Wielu zawodników tej klasy straciło szansę na „łatwe punkty” na wyjeździe.
Jak zwykle ciekawie w klasie sport – na czele tym razem Paweł Roszek, za nim Maciej Figel, z niewielką stratą 4 pkt. a za nim Igor Bartołd. Biorąc jednak pod uwagę odliczenie jednej rundy sytuacja wygląda nieco lepiej dla Pawła i Igora, ale zawody się jeszcze nie skończyły – 3 rundy przed nami i nie mamy jeszcze wyraźnego lidera. Tomasz Smorawiński po zajęciu trzeciego miejsca w Zegrzu umocnił 4 pozycję w sezonie. Paweł Suchorzebski pod nieobecność Rafała Zbrzeźniaka i Lecha Karczmarka zmierza w kierunku zajęcia 5 miejsca na koniec sezonu.
W open Piotr Brzoskowski wysuwa się na prowadzenie. Trzecie miejsce w klasie daje mu w tej chwili 15pkt. przewagę, którą ciężko będzie zniwelować. Jakub Glasse wykorzystał już limit rund do odliczenia, zatem jeśli chce myśleć o wygranej musi perfekcyjnie przygotować samochód i swoje umiejętności na ostatnie trzy rundy.
ZAWODY PO ZAWODACH
Po zawodach rozpoczęły się drugie – integracja.. Ilości paliwa (piwa) dostarczone przez organizatora wystarczyłyby do upojenia kilkudziesięciu zawodników. Tutaj wyniki wyglądały zupełnie inaczej. W klasie SPORT, jak również w generalce – wygrał Marcin Staniszewski, dyktujący tempo od samego początku, drugi na mecie stawił się Adrian Wichuła (HOBBY), na odległych pozycjach w generalce zwycięzca klasy OPEN – Jakub Glasse. Integrację bardzo mocno rozpoczął również Adam Ellert, który kolejnego dnia nie mógł stawić się na odcinkach rajdowych. Na koniec sklasyfikowani zostali również zawodnicy spoza rajdowej listy startowej – tacy jak M. Piątek, M. Bartkowiak i L. Karczmarek, na czele z Marcinem Woźniakiem (Dziubim). Integracja trwała w sumie ok. 48 godzin, a za 358 dni planowana jest rocznica tej imprezy. Pozostaje mieć nadzieję, że nadmorska runda nie wypadnie z kalendarza. Sponsorem relacji jak i całego mojego wyjazdu jest team „VisionCars.pl”.
2 komentarzy »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków





























Bokiej niem a m5 !!!! to jest e28 z silnikiem 4.0 V8 286KM !!!!
Komentarz - autor: BOKIEJ — 11 lipca 2010 @ 18:26
M5 e28 – R6 286KM @ 6900, 340Nm @4500
540i e28 – 4.0 V8 286KM @ 5700, 419Nm @3900
co by świadczyło że auto jest nieco szybsze od oryginalnego M5 e28.., ale z pewnością jest to tańsze rozwiązanie..
Komentarz - autor: Marcin Piątek — 12 lipca 2010 @ 16:22